skuter-we-wloszech-na-ulicy

Nie ma chyba lepszego miejsca we Włoszech, które tak dobitnie pokazywałoby nam włoski styl prowadzenia pojazdów, jak Neapol.

Szalona jazda skuterami po wąskich uliczkach

Na filmach wygląda to nawet romantycznie. Taki obraz: uśmiechnięta dziewczyna z długimi włosami, siedząca na tyle skuterka prowadzonego przez młodego chłopaka. Oboje roześmiani, lawirują wąskimi, malowniczymi uliczkami włoskiego miasta. W Neapolu tak jest, z tym że zgadza się jedynie to, że jeździ się po wąskich uliczkach skuterami. Reszta jest już nieprzyjemna: jeździ się bardzo szybko, slalomem między przechodniami, często na wszystkich trąbiąc, niezachowując żadnych zasad. Totalny chaos.

Ruch samochodowy w Neapolu

Podobnie jeżdżą samochody. Nie ma zasad trzymania się prawej lub lewej strony ani ograniczania prędkości w sytuacjach wymagających. Na zakrętach, zamiast zwolnic, po prostu się trąbi. Auta wjeżdżają w wąską uliczkę pełną pieszych, nie zważając na to, czy ci ludzie mają gdzie się schować. Przejścia dla pieszych są zastawiane przez parkujące samochody. Auta wjeżdżają też na przejścia w korkach, nie pozostawiając pieszym miejsca na przejście.

samochod-dostawczy-w-waskiej-ulicy-neapolu-wloska-kultura-jazdy

Czy Włosi są dobrymi kierowcami?

Mimo że wiele osób narzeka na to, że Włosi nie są dobrymi kierowcami, to jednak trzeba przyznać, że w tym chaosie jest metoda – piesi poruszają się tutaj po prostu czujnie, ale też w niczym się nie wahają. Kierowcy nie wjeżdżają na siebie, omijają się w jakiś sposób w miarę płynnie. Być może chodzi o to, że na krzywych wybrukowanych uliczkach pełnych przechodniów nie da się dostatecznie rozpędzić – tak,aby wyhamowanie nie było możliwe. Jednak nadal prędkość, z jaką tutaj jeździ się skuterem między przechodniami po wąskich uliczkach jest dla osób z północy szokująca.

Piesi na ulicach Neapolu

Nie ma też czegoś takiego jak zasada pierwszeństwa dla pieszych na oznakowanych przejściach. Na początku to naprawdę zaskakujące, później zabawne, a po pół roku mieszkania w chaosie? Jakie są Wasze doświadczenia, ekspaci? Przechadzając się neapolitańskimi uliczkami da się jednak zauważyć, że mieszkańcy dobrze sobie z tym radzą – przechodzą przez ruchliwą trasę tam, gdzie chcą. Oni, podobnie jak kierowcy, też się nie wahają. I faktycznie, udaje im się bezkolizyjnie wstrzymać ruch. Być może więc w tym wszystkim jest metoda, a Włoch odwiedzający stateczne i bardzo zapobiegliwe, nieprzekraczające dystansu Niemcy, byłby mocno zniesmaczony i również zastanawiałby się, jak, do licha, oni mogą tak spokojnie jeździć?

Smog w Neapolu

Dodatkowo, skutery i auta wydychają ze swych trzewi spaliny, które nie rozpierzchają się na boki, bo nie mają gdzie. Wędrują ewentualnie w górę: ku praniu suszącemu się wytrwale na sznurach rozwieszonych między budynkami. Przechodnie również muszą wdychać to, co pozostawiają po sobie co chwile przejeżdżające pojazdy. Być może mieszkańcy Neapolu nie zwracają na to uwagi. Jednak, gdy przyjeżdża się tam z w miarę czystego miejsca, a szczególnie ze wsi, po 3 dniach w Neapolu można poczuć się doszczętnie …zaczadzonym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *