Planujesz urlop w Grecji w czasie koronawirusa i masz pełno obaw o to, czy:
-twój lot nie zostanie w ostatniej chwili odwołany, a jeśli tak, to czy łatwo odzyskasz pieniądze?
-czy po dotarciu na miejsce nie zostaniesz skierowany na dwutygodniową kwarantannę do odbycia na terenie Grecji? Kto za nią zapłaci?
-jeśli twoje biuro podróży odwoła wakacje przez wprowadzenie obostrzeń rządowych, to czy odzyskasz swoje pieniądze?
-Czy po powrocie z urlopu w Grecji nie zostaniesz skierowany na dwutygodniową kwarantannę przez polski sanepid?
-czy granice nie zostaną nagle zamknięte w czasie, gdy będziesz spędzał wakacje w Grecji?
-czy greckie wyspy nie zostaną nagle odseparowane od świata w czasie, gdy będziesz się tam znajdował?
Gdzie szukać rzetelnych informacji o aktualnych obostrzeniach dla podróżujących do Grecji?
Na szczęście, obecnie nie ma obostrzeń zabraniających Polakom wjazdu na teren Grecji. Co więcej, Polacy nie muszą wykonywać testów na koronawirusa przed wylotem na urlop do Grecji (chyba, że wjeżdżają do tego kraju drogą lądową – w tym wypadku wymóg zrobienia testu obowiązuje wszystkich, nawet obywateli Grecji). Sytuacja jest jednak dynamiczna i warto śledzić ustalenia rządu na bieżąco na stronie: https://www.gov.pl/web/grecja/informacje-o-koronawirusie.
Co może pójść nie tak?
Dlaczego ryzyko wprowadzania nagłych obostrzeń jest dla nas kłopotliwe? Głównie ze względu na zaklepany termin urlopu w pracy i widmo utraty pieniędzy. Rezerwując noclegi na własną rękę i planowanie rejsu po greckich wyspach będąc jeszcze w Polsce, jest w czasach koronawirusa ryzykowne. Na szczęście, Grecy o tym wiedzą i ofert noclegów z możliwością odwołania rezerwacji na tydzień przed przylotem jest więcej niż w poprzednich latach. Mnie udało się znaleźć kilka fajnych na Booking. Nadal jednak pozostaje problem odwołania wakacji nawet na 3 dni przed – wówczas pieniądze wydane na noclegi przepadają. Lepszym wyjściem może być Airb’n’b, czyli portal, za pomocą którego wynajmiemy pokoje, cale mieszkania lub chatki opłacając cały koszt z góry (w momencie rejestracji), jednak odwołując pobyt nawet na dzień przed terminem, można odzyskać połowę wpłaconych środków. Rejestrując się na Airb’n’b przez ten link, zyskujecie zniżkę w wysokości 100 zł na pierwszą rezerwację, a autorka tego bloga otrzymuje 50 zł bonusu na własne podróże:).
Bilety na prom w Grecji można kupić w agencjach w porcie i są to bilety zawsze tańsze niż kupowane na stronach przewoźników, nawet gdy kupujemy online z wyprzedzeniem. Na szczęście jednak, zarówno polskie ministerstwo zdrowia, jak i grecki odpowiednik tego urzędu zapowiadają, że granice państw z powodu koronawirusa nigdy nie będą zamykane z dnia na dzień. Nawet jeśli okaże się, że obowiązek odbycia kwarantanny przez osoby powracające z określonych krajów będzie z powrotem aktualny dla Polaków, to wszyscy zostaniemy poinformowani o tym z wyprzedzeniem co najmniej tygodniowym. Oznacza to, że gdy usłyszymy złe wieści, będziemy mieli czas na zarezerwowanie sobie wcześniejszego niż planowaliśmy lotu powrotnego do Polski. Będzie to droższe niż standardowa opcja, bo zainteresowanie lotami w tych terminach będzie większe i stracimy pieniądze na pierwotny termin lotu powrotnego z wakacji, jednak unikniemy w ten sposób konieczności pozostawania poza pracą przez 2 tygodnie po powrocie z wakacji.
Wszystko jednak wskazuje na to, że Grecy rękami i nogami wzbraniają się przed blokowaniem kraju na turystów.
Wyspa Poros zamknięta z powodu koronawirusa
Oczywiście, zdarzają się agresywne działania zapobiegawcze, tak jak w przypadku Poros, jednak są to sytuacje jak na razie jednostkowe. Poros to maleńka wyspa, bardzo licznie w tym orku odwiedzana przez samych Greków, ale też i przez turystów zagranicznych. Kiedy okazało się, że ilość zakażeń odnotowywana w tym miejscu gwałtownie wzrosła, władze Grecji zablokowały teren przed dostępem z zewnątrz.
Poza nieciekawym przykładem Poros (nie mylić z grecką wyspą Paros, o której więcej przeczytacie tutaj), w Grecji obowiązuje na razie zakaz działalności dla pubów, dyskotek i restauracji między północą a godziną 7:00 rano. Nie jest to szczególnie dotkliwe dla osób przybywających do Grecji na urlop z dziećmi, ale już dla osób, które wybierają się na przykład na imprezowe Mykonos po to właśnie, aby spędzać czas na zabawie – dla nich już urlop w Grecji przez wspomniane obostrzenia może wydawać się nieco mniej atrakcyjny.
Obowiązek rejestracji pobytu w Grecji w czasie pandemii
Każdy, kto chce dostać się do Grecji, musi zarejestrować swój pobyt na tej stronie internetowej: https://travel.gov.gr/#/. Bez zarejestrowania się, nie zostaniemy wpuszczenia na pokład samolotu. Dotyczy to również dzieci. Po zarejestrowaniu pobytu, dostaniemy kod QR. Należy go wydrukować i mieć przy sobie na lotnisku lub przy przekraczaniu granicy drogą lądową. Można posługiwać się kodem również w wersji elektronicznej. W formularzu PLF należy podać adres pobytu w Grecji lub plan podróży na najbliższe 7 dni. Jeśli nie będziemy posiadali kodu, narażamy się na możliwość uzyskania mandatu w wysokości 500 euro i faktycznie turyści nierzadko taką karę dostają, przepis jest przestrzegany.

Losowe testy na obecność koronawirusa na lotnisku w Grecji
Niestety, wymieniając wszystkie okoliczności, które mogą ułożyć się niekorzystnie, należy wspomnieć o tym, że po przylocie do Grecji możemy zostać poddani już na lotnisku testowi na obecność koronawirusa. Jeśli okaże się, że jesteśmy nosicielami tego tajemniczego wirusa, zostaniemy oddelegowani na 14- dniową kwarantannę na terenie Grecji. Kwarantanna to kwarantanna, jej przebieg wszędzie jest taki sam. Nie można wychodzić na ulicę. Jedzenie należy zamawiać na dowóz. O ile turyści podróżujący z biurem podróży mogą liczyć na pokrycie kosztów takiej kwarantanny przez biuro podróży, to już osoby podróżujące po Grecji na własną rękę muszą niestety zorganizować sobie miejsce na kwarantanne samodzielnie. Dlatego warto wykupić ubezpieczenie na wypadek takiego zdarzenia.