vlog casha

Cash to jeden z bardziej specyficznych polskich Youtuberów, którzy poruszają się w tematyce podróżniczej. O czym są jego filmy?

Youtuber Cash – o czym są jego filmy?

Pierwszy etap vlogowania Casha to zapis podróży po Stanach, gdzie głównie pracował i zbierał środki na podróż po Australii. Gdy udał się do Australii, również wziął ze sobą kamerę (później dołączył dron) i pracował (tym razem jako barman), opowiadając o realiach funkcjonowania w Australii z perspektywy imigranta. Narobił tymi opowieściami sporego zamieszania w polskim internecie – nie było do tej pory tak aktualnej i konkretnej relacji z tak zwanych saksów na tym kontynencie. Australia nadal nie jest tak łatwo dostępna Polakom, jak na przykład Niemcom, którzy obecnie szturmem nawiedzają ten kontynent, nawet zaraz po studiach. Wyjeżdżają na Gap Year lub po prostu po to, aby zobaczyć, jak to jest na końcu świata lub jak odnajdą się w zupełnie nowych realiach, gdy będą mieli tylko plecak na plecach. O tym, że w Australii generalnie nie jest za ciekawie, należy się kolejny wpis lub po prostu – warto odwiedzić vlog Casha właśnie!

Po przygodzie w Australii, gdzie Cash przemieszczał się m.in. z Melbourne do Byron Bay, mieszkał w hostelach lub pokojach studenckich i próbował zaczepić się w jakiejś pracy na dłużej, nastąpiło przesilenie, utrata cierpliwości, całkowity ubytek zarobionych w Stanach pieniędzy i brak nadziei na zmianę. Wtedy Cash wyjeżdża do Azji, aby podróżować. Dostaje się do Tajlandii, Wietnamu, a następnie do Laosu. Tam już postanawia przestać podróżować i wraca do Polski.

Kim jest Cash?

Cash, były autostopowicz, człowiek tuż przed trzydziestką, który z niejednego pieca chleb już jadł, postanowił w pewnym momencie wyjechać z Polski, aby podróżować. Kanał poświęcony jest w całości tym podróżom. Człowiek podróżuje w pojedynkę, raczej niskobudżetowo. Śpi w hostelach, spotyka nowych ludzi, załatwia formalności związane z pracą, organizuje i przekazuje sporo wiedzy na temat realiów życia w miejscach, które odwiedza.
Dlaczego Cash jest specyficzną postacią na polskiej scenie Youtubowej i czym jego filmy różnią się od innych youtubowych relacji?
Najważniejszą cechą charakterystyczną Casha jest jego stosunkowo wysoka skłonność do analizowania swoich przeżyć wewnętrznych. Żywa inteligencja, otwartość na nowości i zdolność do opowiadania o swoich przygodach, które u niego występują i które są jego największymi zaletami, zostają niekiedy przykryte zbyt dużym lękiem, obniżonym nastrojem i w sumie niepotrzebnymi obawami o to, „co będzie“. Czasami wręcz można odnieść wrażenie, że chłopak nigdy się nie uśmiecha. A jest to nieprawda, bo w filmach są przebłyski jego spontanicznych zachowań, gdy widać, że w codziennym życiu jest nieco bardziej wyluzowanym i beztroskim człowiekiem niż wypada w filmach.
Kanał wygląda tak, jakby wesoły podróżujący i przeżywający fajne przygody oraz łatwo nawiązujący przygodne znajomości chłopak nie nagrywał tego wszystkiego, co pozytywne, a łapał kamerę dopiero wtedy, gdy coś go zdenerwuje, gdy jest przemęczony, rozdrażniony i gdy chce o tym wszystkim komuś opowiedzieć. Być może jest to kwestia tego, że Cash podróżuje samodzielnie i kamerę/swoich widzów traktuje jak obiekt, z którym może nawiązywać interakcje. Niestety, dla samej jakości filmów działa to na minus, bo można odnieść wrażenie, że zamiast czystego ciekawego contentu, który Cash jest wydolny wytworzyć, blog jest pamiętnikiem, w którym zbyt dużo jest narzekania na własne samopoczucie. Widzom szczególnie rzuciło się to w oczy wówczas, gdy Cash nagrywał swoje obawy związane z tym, że wg. niego nie do końca dobrze sobie radzi z Australią pod kątem finansowym: sfrustrowany relacjami happy podróżników z kolorowym Instagramem zarzucał im przekłamania, rzucił kilka ostatecznych/kategorycznych stwierdzeń, opowiedział o swoim rozczarowaniu. Trochę pojechał za mocno wyśmiewając się z podróżników, o których opowiedział, że na co dzień pracują sprzątając krowie łajno, że są oszukiwani przez farmerów australijskich, ale na Instagramie wrzucają zdjęcia z plaż, które tak naprawdę pochodzą z wycieczki camperem wynajętym na jeden dzień, za którym zapłacili rodzice.

Jest to godna podziwu odwaga na Youtubie: wystawianie się ze swoimi frustracjami, oczekiwaniami i aspiracjami. Na szczęście, ten Youtuber ma dość mądrych widzów, którzy go za to nie zjedli.

Vlogi Cash – opinia

A jaka jest nasza opinia? Niejednoznaczna. Gdy chcemy obejrzeć dobrej jakości content podróżniczy, skierujemy uwagę raczej w stronę Globstory, która skupia się na czystych konkretach i bez przerwy uczy się nagrywać lepiej. Opowiada cały czas o miejscach i ludziach spotykanych po drodze, a wiedzę czerpie z godzin ślęczenia nad książkami i szperania w Internecie. U Casha w gruncie rzeczy jest podobnie: chłopak przekazuje sporo wiedzy, a w filmach z Azji widoczny jest duży rozwój jego umiejętności stricte technicznych nad nagrywaniem filmów. Jeśli coś zaczyna, np pracę lub przeprowadza się do nowego miejsca, to opowiada o najróżniejszych praktycznych aspektach funkcjonowania w danym miejscu.
Zdecydowanie też w Azji ma więcej czasu i więcej jest w jego filmach materiałów dot. np. realiów funkcjonowania w buddyjskim klasztorze,czy na temat słoni azjatyckich. Z drugiej jednak strony nie da się ukryć, że wciąż w jego filmach niektóre materiały przesycone są relacjami o codziennym życiu, które są dedykowane podglądaczom. Relacje typu: co zjadłem na śniadanie, co czuje jak znajdę kota w reklamowce zawieszonego na płocie, czy pojadę dziś wieczorem do apteki,czy jednak zostanę w łóżku… To, że kanał stał się pamiętnikiem nie jest zarzutem. Jednak tego Youtubera stać na dużo więcej: mógłby to być brawurowy kanał o przygodzie w Australii, o ile odsiać z niego to, co każdy dojrzały człowiek już doskonale zna: każdy wie, ze jadąc do Australii z 5 tysiącami dolarów australijskich będzie ciężko. Że trzeba mieszkać wciąż z obcymi osobami w pokoju, że trzeba sobie zapracować pieniądze na podróż, ze imigranci mają problem z uzyskaniem niezakłóconego etatu. Że rozwój kanału wymaga konkretnej wiedzy choćby na temat tego jak działają algorytmy Youtuba. Każdy z nas wie, jak męczące bywają podróże. Jeśli przyczyną tego, że na tym kanale jest tak dużo dzielenia się swoimi negatywnymi emocjami jest to, że autor wciąż czyta komentarze od gówniarzy, którzy oceniają z perspektywy swojego absolutnego braku doświadczenia, to trzeba się odciąć, stanąć trzy kroki od sytuacji i zastanowić, czy warto tak dawać się ponosić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *